“A może to Hashimoto?”, czyli jakie objawy powinny skłonić Cię do badań?
Przewlekłe zmęczenie, kilka dodatkowych kilogramów, sucha skóra czy coraz więcej włosów na szczotce. Wiele kobiet tłumaczy te objawy stresem, intensywną pracą albo wiekiem. Czasem rzeczywiście to one są przyczyną. Zdarza się jednak, że organizm wysyła sygnały świadczące o problemach z tarczycą.
Hashimoto jest najczęstszą przyczyną niedoczynności tarczycy w krajach rozwiniętych. To choroba autoimmunologiczna, w której układ odpornościowy stopniowo uszkadza komórki tarczycy. W efekcie gruczoł produkuje coraz mniej hormonów, a metabolizm całego organizmu zaczyna zwalniać. U wielu kobiet rozwój choroby trwa latami, dlatego ciężko powiązać to z konkretną dolegliwością.
Nie każda nadwaga oznacza Hashimoto.
Jednym z najbardziej utrwalonych mitów jest przekonanie, że Hashimoto odpowiada za duży przyrost masy ciała. W rzeczywistości niewyrównana niedoczynność tarczycy najczęściej prowadzi do wzrostu masy ciała o około 2-5 kilogramów. Znaczna część tej zmiany wynika nie z odkładania tkanki tłuszczowej, ale z zatrzymywania wody w organizmie.
Jeżeli masa ciała wzrosła o kilkanaście kilogramów w stosunkowo krótkim czasie, warto oczywiście wykonać diagnostykę tarczycy, jednak najczęściej za tak dużą zmianą stoją również inne czynniki, takie jak nadwyżka energetyczna, niska aktywność fizyczna, zaburzenia snu czy przewlekły stres.
Objawy, które łatwo zbagatelizować
Problemy z tarczycą nie zawsze są widoczne od razu. Niektóre nawet nie wzbudzają naszego niepokoju czy zainteresowania. Często pierwszym sygnałem jest przewlekłe zmęczenie, które trudno odróżnić od zwykłego przemęczenia po długim i ciężkim dniu. Zwłaszcza gdy pracujesz intensywnie, opiekujesz się dziećmi albo funkcjonujesz w ciągłym biegu.
Do najczęstszych objawów nieprawidłowo funkcjonującej tarczycy należą:
- przewlekła senność i spadek energii,
- trudności z koncentracją,
- uczucie zimnych dłoni i stóp,
- sucha, szorstka skóra,
- stopniowo nasilające się wypadanie włosów,
- zaparcia wynikające ze spowolnienia pracy przewodu pokarmowego,
- większa skłonność do zatrzymywania wody.
Nie wszystkie pojawiają się jednocześnie. Ich nasilenie również może być bardzo różne.
Zacznij od badań, nie od zgadywania
Objawy same w sobie nie pozwalają rozpoznać Hashimoto. Potrzebna jest odpowiednia diagnostyka.
Podstawowym badaniem jest oznaczenie stężenia TSH. To właśnie ten parametr zwykle jako pierwszy reaguje na pogarszającą się pracę tarczycy i pozwala wykryć zaburzenia jeszcze przed wyraźnym spadkiem hormonów tarczycy.
Choć zakres referencyjny TSH w wielu laboratoriach sięga około 4 mIU/l, u młodych kobiet, szczególnie planujących ciążę, lekarze często dążą do niższych wartości. U części osób już TSH w górnej granicy normy może wiązać się z objawami sugerującymi rozwijającą się niedoczynność, dlatego wynik zawsze powinien być interpretowany w kontekście wieku, stanu zdrowia oraz obrazu klinicznego.
Samo TSH to dopiero początek
Diagnostyka tarczycy nie kończy się na jednym parametrze. Warto oznaczyć również wolne hormony tarczycy – FT4 oraz FT3. FT3 jest biologicznie najbardziej aktywną postacią hormonu tarczycy, a jego stężenie zależy nie tylko od pracy samego gruczołu. Wpływają na nie również m.in. stan odżywienia organizmu, infekcje czy niedobory niektórych składników mineralnych, takich jak cynk i selen.
Jeżeli lekarz podejrzewa Hashimoto, zwykle zleca również oznaczenie przeciwciał anty-TPO oraz anty-TG. Ich obecność świadczy o autoimmunologicznym podłożu choroby, choć ich stężenie nie zawsze odzwierciedla nasilenie objawów.
Nie zapominaj o USG tarczycy
Badania laboratoryjne pokazują, jak funkcjonuje tarczyca, natomiast USG pozwala ocenić jej budowę.
To właśnie dzięki badaniu ultrasonograficznemu można wykryć zmiany charakterystyczne dla Hashimoto, ocenić wielkość gruczołu oraz zidentyfikować guzki wymagające dalszej diagnostyki. Dlatego USG stanowi ważny element oceny tarczycy, nawet wtedy, gdy nie odczuwasz wyraźnych dolegliwości.
Masz wyniki – co dalej?
Rozpoznanie Hashimoto lub niedoczynności tarczycy oznacza, że wreszcie wiadomo, skąd biorą się niektóre objawy. Czas na działanie. Być może będziesz potrzebowała leczenia farmakologicznego, ale konieczna będzie też analiza Twojego stylu życia i wprowadzenie pewnych modyfikacji, np. w diecie. Jak w przypadku wielu innych chorób autoimmunologicznych, ważne jest holistyczne spojrzenie na swój organizm. To daje najlepsze efekty i znacząco poprawia jakość życia.
Jednocześnie warto pamiętać, że nie każda senność, trudności z redukcją masy ciała czy pogorszenie kondycji włosów wynikają wyłącznie z choroby tarczycy. Zdarza się również sytuacja odwrotna – wyniki badań są prawidłowe, a samopoczucie nadal pozostawia wiele do życzenia.
Dlaczego tak się dzieje? I dlaczego dwie kobiety z niemal identycznymi wynikami tarczycy mogą funkcjonować zupełnie inaczej?
O tym przeczytasz w kolejnym artykule.
